|
|
szyszki w kieszeni W tym codziennym bałaganie myśli , zadań do zrealizowania, rzeczy-odkładanych-na-później , złości , irytacji , pośpiechu , zimnych rąk cały mój organizm mówi stanowcze STOP. Moja głowa krzyczy od nadmiaru rzeczy do zapamiętania i zrobienia , chce chwili na oddech , niech przestaną ode mnie wymagać , zrób to i tamto , nie migaj sie , pracuj pracuj pracuj. Koniec z tym. Uciekam. Uciekamy we dwójke. Wkońcu się doczekałam tego momentu kiedy możemy sobie pozwolić na ucieczkę , na moją Alaskę odcinając się zupełnie od głosów wlatujących do głowy , rozkazujących , irytujących męczących ducha. Biorę Cię za rękę i biegnę do utraty tchu , między góry i drzewa , między nocą a dniem , między ciszą a odgłosem . Gdzieś gdzie nikt nas nie znajdzie. kings of leon - pyro by no-stres | 2011-12-12 15:43:09 | skomentuj! (0) |
księga gości 2011 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj styczeń 2010 listopad wrzesień maj kwiecień styczeń 2009 listopad wrzesień sierpień lipiec maj marzec styczeń 2008 grudzień listopad październik lipiec czerwiec maj marzec luty styczeń 2007 październik wrzesień lipiec kwiecień marzec luty styczeń 2006 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień blog.pl |